Mamy tutaj dwie opcje. Pierwsza możemy zrobić mini bar – z tanim domowym jedzeniem, ewentualnie dodać tzw. kebab, knysze, zapiekanki itd. W co zainwestujemy troszkę pieniędzy – ale można na tym także dobrze zarobić. Tylko oczywiście trzeba wybadać konkurencję, sprawdzić co jest w okolicy. I jakie mają ceny, reklamę, a przede wszystkim opinię wśród klientów i jak smakuje ich jedzenie.
Druga opcja, która się może dobrze sprawdzić w pobliżu uczelni, czy szkoły średniej – to punkt ksero. Jak mówi powiedzenie „studenci wszystko kserują” – także klientów nie będzie brakowało – tylko też tutaj trzeba dać dobre ceny. Jednak należy pamiętać, że zwrot kosztów poniesionych przy inwestycji – może troszkę potrwać. Oba biznesy – nie należą „do szybkich”, czyli nie zyskamy dużych pieniędzy w krótkim czasie.
I tak o to w naszym punkcie ksera – nie tylko będziemy kopiować, ale także laminować, oprawiać, drukować. I wykonywać wszystkie możliwe pracę – dla naszych klientów.
Powiedzmy, że dziennie byśmy mieli 20-30 klientów, którzy by drukowali, skanowali, kserowali u nas towar za ok. 5-20zł od osoby. Wtedy obroty wynosiły by średnio 100-600zł dziennie. A pamiętajmy, że w weekend – mogą to być większe zyski – studenci zaoczni.
Jednak wszystko trzeba dokładnie przemyśleć i przekalkulować. Ponieważ wszystko zależy od nas samych i od naszej konkurencji (lub jej braku).
-
Mam lokal użytkowy ok. 30m2 w pobliżu szkoły licealnej, uczelni i 25tyś – co robić?
-
Posiadam 20 000zł - jak je pomnożyć?
Czym większa gotówką tym więcej możliwości. Przy kwocie 20 tyś zł możemy skorzystać z poprzednich propozycji (konto oszczędnościowe, pożyczanie pieniędzy na procent, inwestowanie w waluty obce, lokata w banku). Dodatkowo można zainwestować z takimi pieniędzmi na giełdzie. Tylko jak się na tym nie znamy – to lepiej zostawić to specjalistą (doradcy finansowi). Również przy takiej kwocie – można pomyśleć o tzw. skupie aut za gotówkę. Jeśli się dobrze znamy na samochodach, można na nich dobrze zarobić. Kupować samochody do 5tyś i sprzedawać je albo na części, albo w całości drożej. Tylko, że do tego „biznesu” trzeba mieć trzy rzeczy.
· Finanse – średnio 10-20tyś (na start);
· Znać się na samochodach;
· „Żyłkę” do handluMam znajomego, który tak całkiem dobrze sobie radzi. Inwestuje np. w samochód 2-3tyś (kupno), i sprzedaje go na części – gdzie w większości mu się auto zwraca bardzo szybko i przeważnie jest przy każdym samochodzie o ok. 20-50% do przodu. Tylko tak jak mówię – to trzeba umieć robić. Nie polecam osobą, które nie mają pojęcia o samochodach – albo mają znikome.
-
Mam ok. 10 000 złotych - co z nimi zrobić?
Powyższe propozycję, ewentualnie - zainwestować w waluty. Np. można poczekać aż dolar spadnie w okolice 2-2,4zł - i zakupić wtedy za całą gotówkę tą walutę. A potem czekać - aż podskoczy. Pamiętajmy, że tutaj też jest ryzyko i jest to “inwestycja”, która może potrwać od paru dni, do paru miesięcy. Zależy to od nas w pewnym stopniu. Tzn. Powiedzmy kurs dolara spadnie do 2.00zł za $1.
Mając 10 tyś złotych - możemy nabyć równowartość 5000 $
Po zakupie dolarów - czekamy. I tutaj wybór należy do nas. Czy zechcemy sprzedać dolary, jak kurs skoczy z 2.00zł na 2.40 czy nadal czekamy na wyższy. Czas to pieniądz - ale czy czekanie jest opłacalne, czy zwklekanie? Sami musicie odpowiedzieć sobie na to pytanie.
Oczywiście - można sprzedać część “zielonych” i czekać dalej.Przy takich kwotach 4000 - 5000 $ - to skok na 1$ o 0,30-0,50zł - to już całkiem ciekawy zysk. Także warto pomyśleć. I nie tylko o inwestowaniu w dolary.
Ciekawym przypadkiem jest też Euro, czy franki. Możliwości jest kilka, część gotówki zainwestować w dolary, inną część w euro. I czekać… a później powielać kapitał – ale rozsądnie proszę z tym przepisem. -
Miesięcznie mogę odłożyć 100-200zł - co z tym zrobić?
Jeśli miesięcznie możesz odkładać 100-200zł - to nie są to spore pieniądze - także i możliwości mamy ograniczone. Ale na początek są dwa rozwiązania.
Po pierwsze - proponuję założyć jakieś konto oszczędnościowe (np. obecnie Lukas Bank - daje bodajże największy procent - już od 1zł - 8% w skali roku). Czyli odkładając 1200-2400zł rocznie - możemy zarobić na tym 96-192zł w skali roku (niby niewiele, ale dobry początek).
Druga opcja to - inwestycja tych pieniędzy w dany produkt - możemy zająć się dodatkowo “handlem” - kupując tani produkt, a sprzedając go w sieci - np. na aukcjach - allegro, czy e-bay.Co innego jeśli mamy już po roku uzbierany ok 2400zł - mamy już troszkę lepszy zasób gotówki. I tutaj propozycję są podobne, z tym że dochodzi jeszcze jedna - pożyczanie na procent. Powstały w Polsce chyba dwa takie portale (finansowo.pl i jeszcze jeden), gdzie można pożyczać ludziom pieniądze na procent. Też całkiem dochodowe.
Ale pamiętajmy - z prawie wszystkim wiąże się jakieś ryzyko (najmniejsze z kontem oszczędnościowym - o ile, nie będziemy wybierać tych pieniędzy z konta). -
Jak pomnożyć swój kapitał?
Skąd w ogóle taki pomysł na artykuł? Kiedyś natknąłem się na pewne forum – gdzie pojawiały się zapytania jak i pomysły jak pomnożyć swoje oszczędności. Sam mam kilkanaście pomysłów – jednak do każdego z nich potrzeba określonej ilości pieniędzy.
Więc postanowiłem podzielić się swoimi pomysłami z innymi. Może ktoś będzie chciał i skorzysta z tych porad. A przy okazji – kiedyś podzieli się swoimi doświadczeniami z innymi. W ten sposób – ja nic nie stracę – ponieważ mam wiele pomysłów – a nie koniecznie wszystkie mogę wykorzystać. A ktoś z was może akurat dopasuje jeden z pomysłów do swoich możliwości i zacznie zarabiać. Powiększać swój kapitał. Tego wam życzę, i w tym celu powstał ten artykuł.
Czytajcie i korzystajcie z tych porad – jak uważacie to za konieczne.A kiedy już pomnożycie swoje oszczędności – napiszcie o tym. Z chęcią wysłucham waszych opowieści o tym jak się wzbogaciliście. Jak zyskaliście na różnych pomysłach (nie tylko tych poniżej opisanych). Z miłą chęcią bym się z wami wymienił doświadczeniem (co wg was najlepiej się sprawdziło dla was, co przyniosło największe zyski, a co straty). Jak rozpoczynaliście swoją przygodę z pomnażaniem kapitału.
Piszcie – to pomoże mi zyskać więcej wiadomości i dzielić się nimi z innymi.
A teraz zapraszam do sedna artykułu. -